|
Jeśli nie sprostujecie
informacji, że Maciej Giertych ma tylko 2 proc. w sondażu kandydatów na
prezydenta, to wycofam poparcie dla wniosku o postawienie Waniek przez
Trybunałem Stanu - zapowiedział lider LPR dziennikarzowi "Wiadomości",
relacjonuje "Gazeta Wyborcza".
W głównym wydaniu sobotnich "Wiadomości" w materiale o tym, że Maciej
Giertych będzie kandydował na prezydenta, znalazła się informacja, że w
ostatnim sondażu CBOS Giertych dostał zaledwie 2 proc. poparcia.
"Tuż po "Wiadomościach" zadzwonił do mnie Roman Giertych" - opowiada "GW"
dziennikarz Maciej Warsiński. "Stanowczo powiedział, że jeżeli nie
sprostujemy tego kłamstwa, to będą poważne konsekwencje polityczne. Bo
politycy Ligi są tak wściekli na TVP, że mogą wycofać swe podpisy spod
wniosku o postawienie szefowej
KRRiT Danuty Waniek przed Trybunałem Stanu. Zabrzmiało to jak groźba".
Giertych miał pretensję, że "Wiadomości" nie podały wyników sondażu
Polskiej Grupy Badawczej (PGB), wedle którego Maciej Giertych mógłby
liczyć aż na 9 proc. poparcia. Sęk w tym, że na wyniki PGB nie powołują
się poważne media, a jedynie prawicowe partie. Bo prawica w sondażu Grupy
zawsze wypada lepiej niż w renomowanych CBOS, OBOP czy PBS - ocenia "GW".
Giertych nie poprzestał na rozmowie z dziennikarzem. Rozmawiał i z
prezesem TVP Janem Dworakiem i z szefem "Wiadomości" Robertem Kozakiem.
Ale im już gróźb nie powtórzył, były tylko pretensje o prezentowanie
nierzetelnych danych. Gdy Dworak rozmawiał z Giertychem, nie wiedział
jeszcze, że ten w rozmowie z
dziennikarzem posunął się do szantażu.
Roman Giertych w rozmowie z "Gazetą" twierdził, że nie oglądał sobotnich
"Wiadomości" i nie wie, o co chodzi. Pytany o szczegóły powiedział: - Czy
to przyjacielska rozmowa, czy prosił pani o wypowiedź do "Gazety"? Gdy
usłyszał, że to drugie, powiedział: - Z "Gazetą Wyborczą" nie rozmawiam,
do widzenia.
PS "GW" - We wczorajszych "Wiadomościach" ukazał się materiał informujący,
jakie poparcie mają politycy wedle różnych ośrodków badawczych. W tym
wedle PBG. |
|