|
WYWIAD Z GRUPĄ IRA Jak widzę grupa Ira zmieniła skład? Trochę szkoda... No tak, Obecny skład to Wojtek Owczarek, Piotr Sójka, Zbyszek Soski no i Artur Gadowski. Nie ma Piotrka Łukaszewskiego i Kuby Płucisza. Na tym zmiany się nie kończą, prawdopodobnie pojawi się w zespole jeszcze jedna osoba, nowa twarz... Ira robi teraz powrót na scenę, ale gracie same stare kawałki, czy to nie jest typowe odgrzewanie kotletów ? Nie, no nie.... To jest dalszy ciąg trasy, którą sobie wymyśliliśmy. Trasa, która miała przypomnieć nasz zespół i sprawdzić czy ktokolwiek nas jeszcze pamięta (dinozaury się znalazły...- autor). Okazało się jednak ze wiele osób pamięta a poza tym jest kilku nowych, młodych fanów, którzy raczej nie mogą nas pamiętać, a teraz przychodzą i śpiewają nasze utwory. Jest już nowy singiel... Ale na razie nie gramy nowych rzeczy na koncertach. Skoro singiel to płyta a skoro płyta to proszę o kilka słów więcej, co się na niej znajdzie, jak zmieniła się wasza muzyka przez te lata, kiedy nie nagrywaliście jako zespół? Oczywiście znajdzie się tam muzyka gitarowa, rockowa no i przede wszystkim melodyjna z wpływami tego, co dzieje się dookoła nas. Nasza muzyka jest wypadkową naszych gustów. Każdy z nas ma ulubione kapele, ale wszyscy słuchamy bardzo podobnych rzeczy i to wszystko składa się na naszą nową płytą. Trudno jest opowiadać o muzyce tak jak trudno jest malarzowi mówić o obrazie, rozumiesz ??? Nie. Posłuchaj. Staraliśmy się zagrać na tej płycie najlepiej jak potrafiliśmy i z robić materiał najlepszy z dotychczasowych , bo to jest marzenie każdego muzyka. Chcemy, żeby ta płyta była godna naszych oczekiwań, ale wiesz co ? Zastanawiam się teraz co my właściwie zrobiliśmy.. ? W tym jest jakaś naiwność, cała muzyka rockowa jest po części naiwna. Dwudziestolatki nie są jeszcze do końca ukształtowani, prowadzi nimi pewna naiwność, my jesteśmy trochę starsi a fascynuje nas to, co oni robią. To wszystko się w nas miesza. Wiesz, nie można być normalnym facetem mając trzydzieści kilka lat i próbując w Polsce grać muzykę rockową i jeszcze wyobrażać sobie, że z tego można żyć. Ale bardzo wierzymy w to, co robimy. Gdyby tak nie było, nie robilibyśmy tego, uwierz... To nie miałoby najmniejszego sensu. Zbyszek, jak się czujesz w kapeli jako „Ten nowy” ? No wiesz, na pewno to jest jakieś nowe doświadczenie. Po koncercie udzie przychodzą ludzie, gratulują... to miłe.... (tu wtrąca się Wojtek Owczarek) Jest zdolnym gitarzystą, cały świat przed nim. Pasuje nam. Jest ok. :) Jest jeszcze jedna rzecz. Jak wychodzisz z kimś na scenę to stajesz przed jaką liczba ludzi. Każdy z nas ma tremę i jest trochę przestraszony, wiadomo, ale musisz czuć to, że jesteś w kapeli. I ze Zbyszkiem tak jest, ze jak wychodzimy to czujemy się zespołem. Ufamy sobie i jest prawdziwe porozumienie. To najważniejsze. Artur, czy pamiętasz akustyczny koncert Iry w Łodzi? Pewnie ze pamiętam Byłeś tam trzeźwy? Ja nigdy nie byłem pijany, przynajmniej nie na koncertach.... Po prostu nigdy. Poważnie. Na alkohol mogliśmy pozwolić sobie po wszystkim w hotelu na przykład. Ale koncert zawsze był świętością... Panowie, ile trzeba mieć wiary i nadziei w sobie żeby wierzyć w to że comeback zespołu który lata świetności ma już dawno za sobą się uda? Przede wszystkim to nie jest comeback My do tego nie podchodzimy w ten sposób. To jest w ten sposób, ze przez parę lat nie nagraliśmy płyty a teraz ją nagrywamy. Nadszedł czas na kolejną płytę i już. Bez żadnej filozofii. Gramy. I już. No to powiedzcie teraz ładnie o planach na najbliższe miesiące. Wchodzimy teraz do studia. Póki co nagraliśmy singla a teraz bierzemy się za całą płytę. Mamy dobrze przygotowane demo i w połowie kwietnia nagramy je finalnie. To plany całe. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia. |