::  STRONA NIE TYLKO DLA DZIENNIKARZY  ::

 
   

 

MORALNOŚĆ NA SŁOWO HONORU   sondy sms forum czat

 

 
DZIENNIKARZE I WŁADZA | SKANDALE MEDIALNE | WYWIAD TYGODNIA |

TEMAT MIESIĄCA

DŹWIĘKI
FOTO
NEWS
PORADY
TEKSTY
STUDIA
PROFESJA
LITERATURA
SZUKAJ
LINKI
QMPLE
AUTOR
KSIĘGA GOŚCI

Kanon etyki zawodu dziennikarza opiera się na niezależności, uczciwości, rzetelności i wrażliwości. To cztery złote zasady prawdziwego dziennikarstwa, trzeba je tylko właściwie rozumieć.

Nie na darmo ktoś kiedyś powiedział,że media to czwarta władza. W systemach demokratycznychśrodki masowego przekazu są bowiem gwarantem demokracji i wolności słowa. Od ich stanu i poziomu zależy rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny danego kraju. Dostęp do informacji, jej jakość oraz rodzaj rozpowszechnianych wzorów kształtuje demokrację.

"Na początku było słowo", dopiero potem przyszła jego wolność. Jednak dzisiejsze dziennikarstwo nie opiera się już tylko na tym. Równie istotna jest odpowiedzialność za słowo, ponieważ ma ono dużą moc. Może kogoś uratować, może zmienić jego punkt widzenia, może także go bardzo skrzywdzić. Dlatego każdy, kto "pracuje słowem" powinien cechować się etyką o wysokiej klasie.

Moralność dziennikarza opiera się głównie na niezależności. Niezależność to przede wszystkim bezstronność w przekazywaniu informacji. To nieprawda,że dziennikarz nie może mieć poglądów politycznych. Nikt mu tego nie zabrania. Problem zaczyna się wtedy kiedy kierując się swoimi poglądami kształtuje przekazywane informacje, selekcjonuje je albo fałszuje. Bezstronna informacja polega na tym,że czytelnik lub widz dostaje suche fakty i sam wyciąga wnioski. Prawo do osądu nie należy tylko i wyłącznie do dziennikarza. W większym stopniu przysługuje ono innym. Wspieranie jakiś racji odbywa się jedynie w kolumnie odredakcyjnej lub w specjalnym komentarzu. Czasami nawet luźne pogawędki, podczas których dziennikarz często niedbale wyraża swoje poglądy mogą wywołać przeświadczenie,że w pracy będzie brakować mu obiektywizmu.

Niezależny dziennikarz nie chroni i nie faworyzujeżadnych grup nacisku, wybitnych przedstawicieliśrodowiska, rodziny i przyjaciół. Jest nieprzekupny w dążeniu do prawdy, wolny od jakichkolwiek wpływów, nieważne czy pochodzą one od jego zwierzchnika w pracy czy od kół rządzących. Nie podejmuje się również tematów, w które jest lub może być zaangażowany finansowo, uczuciowo bądź w inny sposób.

Dziennikarz nie powinien uciekać się do metod, których później mógłby się wstydzić. Przeinaczania spowodowane złą wolą, ukryte mikrofony, kłamstwa, wymuszanie informacji lub płacenie za nią to główne wyznaczniki nieuczciwości. Zgodnie z zasadami brytyjskiej BBC uczciwość dziennikarska, tzw. straight dealing, polega na jawnym prowadzeniu zawodu dziennikarza. Brak tej cechy może bowiem spowodować utratę zaufania odbiorcy a co za tym idzie wiarygodności nadawcy. W BBC wszystkie praktyki związane z ukrytym mikrofonem lub kamerą są dopuszczalne jedynie w wyjątkowych przypadkach i wymagają specjalnego, pisemnego zezwolenia.

Każdy, kto rozmawia z dziennikarzami powinien wiedzieć w jaki sposób jego informacja będzie później wykorzystana. W przypadku kiedy jego wypowiedź jest bezpośrednim cytatem przysługuje mu prawo do autoryzacji. Uczciwy dziennikarz nigdy nie powinien posługiwać się przekupstwem lub szantażem przy pozyskiwaniu informacji.

Kwestię sporną stanowi w tym miejscu reportaż wcieleniowy, który polega na ukrywaniu przez dziennikarza jego prawdziwego zawodu i "wcielenia" się na czas pisania tekstu w kogoś innego. Przeciwnicy tego gatunku twierdzą, że każde "tajniactwo" budzi odrazę, zwolennicy natomiast powołują się na starą zasadę w ramach której cel, czyli prawda, uświęca środki.

Nie każda historia oparta na prawdziwych zdarzeniach musi być rzetelna. Dzieje się tak wtedy, kiedy fakty są prawdziwe, ale ich zestawienie lub dobór wypacza rzeczywistość. Brak rzetelności przejawia się również w pomijaniu faktów kluczowych dla danej historii lub pokazywaniu tylko jednej strony medalu.

Rzetelność jest przeciwieństwem stronniczości. Dlatego tak ważne jest aby dziennikarz wystrzegał się relacji opartych tylko na jednymźródle. Czasami lepiej jest opóźnić publikację aby w tym czasie zdobyć komentarz drugiej strony. Kiedy nie można do niej dotrzeć, trzeba o tym napisać. Często opisywany "medal" ma więcej niż dwie strony. Wtedy trzeba próbować znaleźć wszystkich zainteresowanych.

Rzetelny dziennikarz unika słów i wyrażeń nacechowanych emocjonalnie lub zawierających oceny. Wystrzega się złośliwych docinków na temat czyjegoś wyglądu, poglądów, pochodzenia społecznego czy miejsca zamieszkania. Pokazuje zarówno dobre, jak i złe strony sprawy, którą opisuje bądź przedstawia. Wynajdywanie samych braków jest równie niewłaściwe co nadmierne chwalenie.

Bardzo często dziennikarze są nazywani amplifikatorami -- "wzmacniaczami" ludzkich uczuć, obaw, nadziei i złudzeń. To dlatego,że ich rola nie ogranicza się jedynie do przekazywania informacji. Wielokrotnie mają większy lub mniejszy wpływ na kształtowanie się postaw poszczególnych jednostek, które w całości składają się na tzw. opinie publiczną. Niestety nie każdy dziennikarz zdaje sobie sprawę z tego,że najważniejsza w kontaktach z ludźmi jest wrażliwość. Niewiele jest twardych i znaczących reguł, które można zalecić w tym przypadku. Najważniejsza wydaje się być zdolność wczuwania się w skutki własnych artykułów. Często pozostaje to w sprzeczności z potrzebą dostarczania czytelnikowi lub widzowi sensacyjnych wiadomości. W tym momencie należy odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytania. Czy dobro publiczne, któremu posłuży opublikowanie wiadomości, zrównoważy krzywdę wyrządzoną jednostce, na ile dana jednostka jest na to odporna oraz na ile jest uzasadnione zainteresowanie się jej sprawami.

W ramach rozwiązywania trudnej kwestii wiarygodności Amerykańskie Towarzystwo Wydawców Gazet (American Society of Newspaper Editors) zaproponowało redaktorom uprawianie dobrego dziennikarstwa. Dobrego, to znaczy rzetelnego, bezstronnego, dokładnego, agresywnego, kompletnego, wiernego faktom, profesjonalnego i z wczuciem się w ludzkie sprawy. Pod koniec okazało się,że ich zalecenie spełnia wszystkie zasady kanonu etyki tego zawodu.

Małgorzata Wiankowska - Arendolf



Na podstawie:
Vademecum dziennikarstwa BBC, pod redakcją K. Jakubowicza, BBC 1989. Poradnik dla dziennikarzy z EuropyŚrodkowej i Wschodniej, pod redakcją M. F. Mallette, World Press Freedom Committee 1990.

Najważniejsze jest dążenie do prawdy -- mówi Grażyna Olbrych, Redaktor Naczelna miesięcznika "Cosmopolitan":

Etyka w zawodzie dziennikarza opiera się na rzetelnym sprawdzaniu faktów i oddawaniu rzeczywistej prawdy. Według mnie wszystkie działania, które mają na celu dotarcie do prawdy są moralnie uzasadnione, ponieważ podstawowym obowiązkiem dziennikarza jest informowanie opinii publicznej. Dlatego nie widzę nic złego w tym, że dziennikarz udaje kogoś innego aby dotrzeć do prawdy. Natomiast za kompletny brak etyki uważam roztrząsanie bardzo intymnych lub osobistych szczegółów z życia osób prywatnych, które nic nie wnoszą lub nie mają wpływu na ich pracę.

Trochę inaczej jest z autoryzacją, która obecnie należy bardziej do dobrych obyczajów niż do kanonów etyki. Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie autoryzuje się odpowiedzi. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą próbowali wycofać się z własnych wypowiedzi. Dochodzi wtedy do paradoksalnej sytuacji, w której dziennikarz ma związane ręce, posiada pewne informacje, ale nie może ich użyć. Dlatego w wielu państwach nikt już nie przejmuje się autoryzacją.

----------------------------------------------

 

Artykuły z poprzednich miesięcy

 

Prostytucja

Młodzieży portret własny

Mizoandria

Sacrum i handel

Alkoholiczki

Ich TRÓJKA

Korupcja w zawodzie

Ludzie Wiadomości

Moralność

POLSAT

Korespondenci Wojenni

Radio dla każdego

Redaktor do wynajęcia

                                         copyright by szpila.net 2005