|
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Andrzej Brachmański
polecił wszczęcie postępowania sprawdzającego dotyczącego próby
sprzedaży przez dziennikarza stacji telewizyjnej "4 fun tv" pocisku
przeciwpancernego - poinformował PAP w czwartek wydział komunikacji
społecznej MSWiA.
Do zdarzenia doszło we wtorek na stacji metra Centrum w Warszawie.
Dziennikarz próbował sprzedać prawdziwy pocisk. Prawdopodobnie nie
zawierał on dużej ilości materiałów wybuchowych.
Policja sprawdza, czy zostało naruszone prawo i czy było zagrożenie
dla zdrowia i życia ludzi.
Według dyrektora zarządzającego stacji Andrzeja Budziszewskiego,
zdarzenie z pociskiem było inscenizacją programu pt. "Kędzior show",
który dla "4 fun tv" realizuje firma zewnętrzna. Główna osobą programu
jest prezenter telewizji "4 fun tv". W różnych odcinkach programu
inscenizuje on zabawne sytuacje. "A to się jąka przy kasie, a to nagle
zdejmuje płaszcz i zaczyna aerobik na środku Hali Mirowskiej. Badamy
reakcje ludzi" - wyjaśnił.
Budziszewski zaznaczył, że to firma zewnętrzna dostarcza scenariusz,
sprzęt i materiały do programu. "Byliśmy przekonani, że ten pocisk to
atrapa. Policja wykazała niesamowitą czujność i natychmiast prezentera
sprawdziła" - dodał.
Budziszewski zapowiedział, że poczeka na wynik ustaleń policji i wtedy
podejmie dalsze działania wobec odpowiedzialnych za program.
"4 fun tv" to telewizja interaktywna, skierowana głównie do młodych
widzów, którzy mogą sami ją współtworzyć, m.in. poprzez sms-y i
internet. |