|
WYWIAD Z GRUPĄ ZDROWA WODA
ZDROWE MYŚLI PARTYZANTA Dziś gościem jest grupa Zdrowa Woda, reprezentowana przez gitarzystę Krzysztofa Toczko, popularnie zwanego Partyzantem:
Tytuł najnowszej płyty Zdrowej Wody to „Dziwne myśli” a na okładce widnieje orzech. Skojarzenia nasuwają się raczej rozumowe... I dobrze. Wnętrze orzecha przypomina mózg, a on przecież kojarzy nam się z myśleniem. Jeśli chodzi o muzyczne rzeczy, to brzmienie podążyło tu w cięższym kierunku. Na krążku znajdziesz 12 utworów rozpiętych od ciężkiego grania po balladowe perełki. Album został nagrany w studio Winiciusza Chrósta, ponieważ ma ono nieziemską atmosferę, świetnie brzmi, pracują w nim wspaniali ludzie. Dlatego tak przyjemnie pracowało nam się nad tym materiałem.
Teksty na nowej płycie są jednak smutniejsze niż na poprzednich... Generalnie żyjemy teraz w bardzo dziwnych czasach. Są to czasy bardzo szybkie, niesamowity przepływ informacji, wszystko zmienia się z dnia na dzień, ludzie są niepewni jutra, pracy, nie wiedzą, czy będą mieli za co żyć... Wszyscy promują materializm. My się z tym nie zgadzamy, dlatego w tekstach proponujemy, aby na chwilę się zatrzymać i pomyśleć nad wszystkim, przewartościować swoje życie.
Na większości waszych poprzednich płyt nie brakowało utworów „piwnych”. Czy tutaj coś się zmieniło? Raczej nie... Powszechnie wiadomo, że „piwo jest dobre, piwo pić trzeba, kto pije piwo pójdzie do nieba”...
Jak tworzycie. Czy są to raczej tzw. „jamy” czy niekoniecznie. I tak i nie. Na nowej płycie są utwory które powstawały w bólach, są też takie które udało się stworzyć w przyjemnej atmosferze, bezproblemowo. Utwór „Dziwne myśli” jest dobrym przykładem tego pierwszego.
Wasze poprzednie płyty zawierały przynajmniej po jednym coverze. A tutaj ich brak... Podczas sesji nagraliśmy ponad 17 utworów i z nich musieliśmy wybrać materiał na płytę. Na covery po prostu już nie starczyło miejsca. W planach było Free, ale nie było na to czasu.
Zmieńmy trochę temat. Jesteś multi-instrumentalistą, ale od jakiegoś czasu twoją najlepszą przyjaciółką jest gitara. To świadomy wybór? Tak, bo wiesz, żeby grać na czymś dobrze, to trzeba się zdecydować na jedno. Na innych instrumentach taż lubię czasami pograć, ale gitara jest mi najbliższa.
Czy rock się skończył? Nie, nie skończył się i nie skończy. Jest on zbyt silny na to, żeby upaść. Charakterystyczna, przesterowana gitara jest takim patentem, który w tej chwili wykorzystywany jest wszędzie i nie sądzę, by szybko został porzucony.
Tytuł waszej płyty: „Dziwne myśli” kojarzy mi się z myślami samobójczymi. Mam nadzieję, że się mylę... Ten tytuł pokazuje to wszystko, co chcieliśmy przekazać w warstwie tekstowej albumu. W tym przypadku trzeba posłuchać całej płyty i przeczytać wszystkie teksty, żeby dojść do jakiegoś wniosku. Interpretację pozostawmy słuchaczom. Powiem tylko, że mieliśmy chyba ze sto projektów okładki i nie bez powodu wybraliśmy akurat ten. Płyta adresowana jest przede wszystkim do ludzi myślących.
I tą konkluzją zakończmy tą rozmowę. Dziękuję Ci za nią serdecznie
|