LISEM PO OCZACH

 

Czy wierzy pan że po tym wszystkim co się w TVN wydarzyło jest jeszcze miejsce w polskich mediach dla Tomasza Lisa ?

Niedługo będę to wiedział. Nic więcej teraz nie mogę powiedzieć.

 

Jeden z profesorów Uniwersytetu Śląskiego wyróżnił trzy cechy Polaka: melancholia, rzewność i zadzierżystość. A jak to jest z pana punktu widzenia ?

Nie byłoby źle, gdyby były to konkretnie te trzy cechy. Ktoś bardziej złośliwy mógłby podać trzy zupełnie inne cechy charakteryzujące naszych rodaków: słomiany zapał, zawiść i lenistwo. Myślę ze mamy różne cechy. Fakt, ze ten naród był w stanie przechować w sobie nadzieję, że można rozwalić komunizm jest zupełnie nieprawdopodobne. Gdyby nie my, nikt tego by nie zrobił w taki sposób. Byliśmy w dużym stopniu naznaczeni za nasze winy przez historię. Mieszkamy, ze względu na sąsiadów, w bardzo niedogodnym miejscu, traciliśmy niepodległość, życie, całe pokolenia. Dziś wydaje się ze po raz pierwszy od stuleci jest jakaś szansa, by to sąsiedztwo nie było źródłem koszmarów, ale też realnych zysków.

 

Pozew przeciwko telewizji TVN jest złożony w sądzie. Jakie są losy tej sprawy ?

TVN w tej konkretniej sprawie zatrudnił prawnika spoza stacji, ja również. Walka tak naprawdę toczyła będzie się miedzy profesorem a doktorem prawa. Ale tak naprawdę – powiem zupełnie szczerze – nie miałem wyjścia. Złożyłem ten pozew wyłącznie z jednego względu: nie chciałem by ktoś zarzucił mi poniewczasie, że tego nie zrobiłem, bo prawnicy powiedzieli mi ze nie mam żadnych szans. W tej chwili cała historia pod tytułem TVN to jest dla mnie przeszłość.

 

Oglądał Pan „Dzień Świra”

Tak

 

Ile było w tym filmie prawdy o Polaku ?

Mam wrażenie że parę obsesji, które Marek Kondrat odgrywał w tym filmie ja tez w sobie hoduję. Oczywiście nie w tak dużym natężeniu. Staram się je w sobie pokonać. Moim ulubionym fragmentem z tego obrazu jest wieczorna modlitwa Polaków. Najpełniej oddaje chyba zbiorowe cechy społeczeństwa takiego, jak nasze.

 

A gdzie tu miejsce na wiarę, chociażby w znalezienie pracy? Co Pan ma do powiedzenia tym młodym ludziom po studiach, chociażby dziennikarskich, którzy w zawodzie zatrudnienia nie znajdują ?

Absolutnie nie wierzę w to, że ktoś, kto ma serce do walki, ząb dziennikarski, nie znajdzie sobie prędzej czy później miejsca. Jeśli tylko nie pozwoli poddać się zniechęceniu za pierwszym czy piętnastym razem. Wiem to, gdyż ja jeszcze za czasów pracy z faktach czekał na taką złotą osobę, która jeśli rzeczywiście chciałaby pracować, miała dużo chęci, wiary i siły to dostałaby etat. I tylko od niej zależałoby, co by było dalej. U nas w redakcji jest jedna osoba z Warszawy, z Zakopanego, Zakopanego, Bydgoszczy, Kielc, Zielonej Góry… Nikt nie korzystał z żadnej protekcji.

 

Dziękuję za rozmowę

Wywiad ukazał się w 3 numerze NETWORK MAGAZYNU